Studenci kontra Aster

Zacznę trochę niechlujnie, ale nie mam zbyt wiele czasu, a nie chcę zostawiać na stronie głównej “Witaj świecie!”, dlatego postanowiłem opowiedzieć przecudowną historię o naiwnych studentach i Aster.

Rok temu w okolicach października wraz ze znajomymi wprowadzałem się do nowo wynajętego mieszkania w Warszawie. Nikt nie wątpił, że potrzebny będzie internet i to przynajmniej 2 Mb/s (żadnych warezów, torrentów, p2p, p2m itp.). Czas umowy – nie więcej niż 12 miesięcy, bo nigdy nie wiadomo co będzie za rok. Telefon z TP był, ale właściciel nie chciał nic podpisywać, dlatego trzeba było coś wymyślić. Z pomocą przyszły naklejki Astera na klatce, z których zdobyłem numer do przedstawiciela i się zaczęło:

1) Prędkość – nie pamiętam jakie były wtedy dokładnie ceny, ale pan z Astera zaproponował nam połączenie usług – internet + komórka, które wychodziło w sumie taniej, niż sam internet. To nas rozradowało, ponieważ za około 90 zł mieliśmy otrzymać łączę o przepustowości 6Mb/s – to 3 razy więcej niż potrzebowaliśmy  WOW. Niestety, albo pan z Astera bardzo cicho mówił “do” 6Mb/s, albo mam słaby słuch, ponieważ wcześniej nie było mowy jakimś ograniczeniu. Dopiero wyniki testu łącza uświadomiły nas, że 6 Mb/s owszem, ale po 24:00.

szybkość internetu

2) Długość umowy – pytamy pana z Astera co z długością umowy, bo nam potrzeba na 12 miesięcy. A on na to, że internet jest na 14 ale możemy zawiesić na dwa miesiące przed końcem, po czym wypowiedzieć umowę. I znów albo słabo słyszałem, albo pan od Astera, nie wspominał, że zawieszenie umowy kosztuje około 20 zł miesięcznie.

3) Instalacja – nie było mnie przy instalacji, dlatego nie wiem co się tam działo, ale po kilku miesiącach (z roztargnienia nie skojarzyliśmy faktów) wyszło na jaw, że pan monter z Astera przewiercił nam kabel od domofonu.

wiertarka

4) Korzystanie – tu muszę przyznać, że nie było źle, ponieważ nie było żadnych przerw, ani dziwnych rozłączeń jakie zdarzają się gdy posiadamy internet dostarczany przez kable telefoniczne. Prędkość w ciągu dnia zbliżona do 3 Mb/s, ale bez szaleństw.

Ogólnie ocena, nie może być zbyt wysoka, dlatego w skali 0-5 należy się co najwyżej 2, ale … wiele z tych rzeczy by się nie zdarzyło, gdybym ja abonent był czujny, uważny i zaangażowany w sprawę. Teraz można sobie tylko w brodę pluć, albo ostrzec kogoś innego. W późniejszych wpisać pojawią się analizy i prześwietlenia aktualnych ofert i promocji, które mogą zamydlić nam oczy.

Leave a Comment